Przejdź do treści Przejdź do paska bocznego Przejdź do stopki

Rząd szykuje podatkową deregulację. Czy skarbówka straci możliwość ścigania za zaległe podatki?

Wkrótce możemy być świadkami jednej z największych deregulacji w polskim systemie podatkowym. Jak zapowiedział wiceminister finansów Jarosław Neneman, projekt zmian w Ordynacji podatkowej ma być gotowy w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Wśród planowanych reform znajdują się zmiany w przedawnieniach zobowiązań podatkowych, sankcjach skarbowych, raportowaniu schematów podatkowych (MDR) oraz uproszczenia korzystne dla przedsiębiorców.


MDR – raportowanie schematów podatkowych do korekty

Jedną z najbardziej kontrowersyjnych regulacji ostatnich lat były tzw. MDR-y (Mandatory Disclosure Rules) – czyli obowiązek raportowania schematów podatkowych, nie tylko transgranicznych, jak wymaga UE, ale również krajowych.

„To przeregulowanie, które daleko wykracza poza unijne wytyczne” – zaznacza Neneman. System MDR w Polsce jest skomplikowany, kosztowny i według resortu – zbędnie obciąża przedsiębiorców. Nowelizacja ma ograniczyć obowiązek raportowania tylko do faktycznie ryzykownych, międzynarodowych struktur optymalizacyjnych.


Przedawnienia podatków – koniec z wiecznymi zobowiązaniami?

Wiceminister zwrócił również uwagę na praktykę, która wśród podatników funkcjonuje niemal jako mem: „Kiedy w Polsce przedawnia się podatek? Złośliwi mówią, że nigdy”.

W praktyce bowiem urzędy skarbowe potrafią latami przeciągać terminy przedawnienia, wykorzystując każdą możliwą podstawę prawną. Planowane zmiany mają ograniczyć możliwość przedłużania okresu przedawnienia wyłącznie do najpoważniejszych przestępstw skarbowych.


Wniosek o umorzenie podatku przed jego wymagalnością

Obecnie podatnik może złożyć wniosek o umorzenie podatku dopiero, gdy zobowiązanie stanie się wymagalne. Planowana reforma umożliwi złożenie takiego wniosku z wyprzedzeniem – co może pomóc przedsiębiorcom w planowaniu finansowym i ograniczyć stres związany z egzekucją.


Deregulacja to szerszy plan rządu

Zmiany w systemie podatkowym są częścią szerszej operacji „deregulacja” zapowiedzianej przez premiera Donalda Tuska. Zaangażowano w nią m.in. Rafała Brzoskę – szefa InPostu – który przewodniczy zespołowi doradczemu ds. upraszczania przepisów gospodarczych.

Wśród postulatów przedsiębiorców znalazły się m.in.:

  • ograniczenie liczby kontroli,
  • rezygnacja z obowiązkowego zatrudniania cudzoziemców wyłącznie na umowę o pracę,
  • wprowadzenie instytucji milczącego załatwienia sprawy – brak decyzji urzędu w terminie = decyzja pozytywna dla przedsiębiorcy.

Co sądzą obywatele?

Z badań agencji IBRiS wynika, że:

  • 51,9% Polaków zna pojęcie deregulacji,
  • 34,4% słyszało o bieżących inicjatywach rządu,
  • większość respondentów oczekuje zmniejszenia restrykcji administracyjnych i uproszczenia procedur.

Czy to początek nowej ery w relacjach podatnik–fiskus?

Zmiany zapowiedziane przez resort finansów mogą radykalnie poprawić sytuację przedsiębiorców, którzy od lat skarżą się na nadmierne obciążenia, nieprzejrzyste przepisy i arbitralność urzędniczych decyzji.

Na razie projekt jest na etapie prac wewnątrzministerialnych, ale jego wpływ na system podatkowy może być przełomowy.